Krótka odpowiedź
Kreator stron, czyli narzędzie, w którym składasz stronę sam z gotowych klocków, działa tak długo, jak długo płacisz stały miesięczny abonament. Strona na własność to gotowe pliki, które są Twoje: możesz je zanieść do dowolnego wykonawcy i nikt nie może ich wyłączyć. Różnica ujawnia się nie w dniu, w którym strona powstaje, tylko w dniu, w którym chcesz odejść: teksty i zdjęcia zabierzesz ze sobą, domenę też, o ile jest zarejestrowana na Ciebie, ale wyglądu i mechaniki strony nie przeniesiesz, bo należą do platformy. Kreator jest dobrym wyborem wtedy, gdy testujesz pomysł albo robisz coś na chwilę i masz czas składać stronę sam.
Czym różni się kreator od strony na własność
Kreator sprzedaje Ci dwie rzeczy naraz: łatwość i miejsce w internecie. Płacisz stały miesięczny abonament, a w zamian strona stoi, działa i da się ją zmieniać myszką, bez żadnej wiedzy technicznej. Dopóki płacisz, wszystko jest w porządku i nie ma w tym układzie niczego nieuczciwego.
Strona na własność to co innego: gotowe pliki, które należą do Ciebie. Możesz je zabrać do dowolnego wykonawcy, postawić u dowolnego dostawcy i nikt nie może ich wyłączyć, bo nikt poza Tobą nie decyduje o tym, czy mają działać. Ta różnica przez pierwsze miesiące jest niewidoczna. Robi się widoczna dopiero wtedy, gdy chcesz się przenieść.
Co w kreatorze jest Twoje, a co należy do platformy
Zanim cokolwiek złożysz, przejdź tę listę i sprawdź każdą pozycję wprost, w pomocy albo w regulaminie platformy. To kilka minut, a te odpowiedzi decydują o tym, ile będzie kiedyś kosztowała wyprowadzka.
- Adres strony, czyli domena Twój, jeśli zarejestrowany na Ciebie
- Domenę warto kupić osobno, u dostawcy domen, i zarejestrować na siebie albo na firmę. Wtedy jest Twoja niezależnie od tego, gdzie stoi strona, a w razie przeprowadzki po prostu wskazujesz nią nowe miejsce. Domena wzięta w pakiecie z abonamentem bywa Twoja tylko z nazwy, więc sprawdź to, zanim ją weźmiesz.
- Teksty i zdjęcia Twoje, ale do przepisania ręcznie
- Nikt Ci ich nie odbierze i wolno Ci użyć ich gdziekolwiek indziej. Nie licz jednak na to, że wyjdą z kreatora jednym przyciskiem: najczęściej przepisuje się je z ekranu, kawałek po kawałku, a to jest praca, którą ktoś musi wykonać.
- Wygląd i układ strony zostaje w kreatorze
- Szablon i sposób, w jaki kreator go składa, należą do platformy. Nie da się go przenieść w inne miejsce, podobnie jak nie zabierzesz ze sobą wyposażenia wynajętego lokalu.
- Mechanika strony zostaje w kreatorze
- Formularz, galeria, zapisy na termin, koszyk: to są funkcje platformy, a nie Twoje pliki. Po przeprowadzce buduje się je od nowa u kogoś innego.
- Kontakty zebrane przez formularz sprawdź, czy da się je pobrać
- To jedyna pozycja z tej listy, która rośnie z każdym miesiącem, więc warto z góry wiedzieć, czy da się ją zapisać do pliku. Jeśli nie, lista Twoich klientów mieszka w cudzym panelu i tam zostaje.
Z tej piątki naprawdę Twoje są dwie pierwsze pozycje. Cała reszta jest wypożyczona i to jest rzecz, o której lepiej wiedzieć przed startem niż po dwóch latach.
Płacisz co miesiąc za to, żeby strona w ogóle działała
Stały miesięczny abonament w kreatorze nie jest opłatą za serwer. Jest opłatą za prawo do korzystania: dopóki płacisz, Twoja strona jest widoczna, a gdy przestaniesz, przestaje być. Z tego układu wynika kilka rzeczy, na które nie masz żadnego wpływu.
- Cennik ustala platforma. Podwyżka jest jej decyzją, a Twój wybór sprowadza się do zapłacenia więcej albo do przeprowadzki.
- Zestaw funkcji też ustala platforma. To, co dziś jest w Twoim planie, jutro może trafić do droższego, a coś innego może po prostu zniknąć.
- Limity są po ich stronie: liczba podstron, miejsce na zdjęcia, liczba formularzy albo wysyłanych wiadomości. O tym, gdzie stoi granica, nie decydujesz Ty.
- Szablon, który wybrałeś, może zostać wycofany albo przebudowany, a wtedy strona wygląda inaczej, niż ją zostawiłeś.
- W ostateczności platforma może zmienić zasady albo zamknąć usługę. Zdarza się to rzadko, ale gdy się zdarzy, nie ma z kim o tym rozmawiać.
Nic z tego nie musi Cię spotkać i większość firm nigdy tego nie odczuje. Rzecz nie w tym, jak bardzo jest to prawdopodobne, tylko w tym, że żadna z tych decyzji nie jest Twoja, a wszystkie dotyczą miejsca, w którym stoi Twoja firma.
Jeśli chcesz to policzyć na własnych liczbach, rachunek jest prosty: pomnóż swój miesięczny abonament przez dwadzieścia cztery miesiące i zestaw wynik z jednorazową ceną strony na własność. Cen kreatorów nie podaję, bo ich cenniki się zmieniają, ale Twoją własną kwotę masz na ostatniej fakturze.
Co się dzieje po ostatnim abonamencie i ile kosztuje wyprowadzka
Gdy przestajesz płacić, strona zwykle przestaje być widoczna. Co dokładnie dzieje się dalej z jej treścią, każda platforma opisuje inaczej: jedne trzymają ją przez jakiś czas w uśpieniu, inne kasują po terminie. To jest zdanie do sprawdzenia w regulaminie Twojej platformy zawczasu, a nie w tygodniu, w którym podejmujesz decyzję.
Sama przeprowadzka wygląda podobnie u wszystkich, bo nie polega na przenoszeniu strony, tylko na zbudowaniu jej od nowa z tego, co jest Twoje.
- Zabierasz teksty i zdjęcia, zwykle ręcznie, przepisując je z ekranu.
- Zabierasz domenę, jeśli kupiłeś ją osobno i jest zarejestrowana na Ciebie. Jeśli nie, to jest pierwsza rzecz do wyjaśnienia.
- Nie zabierasz wyglądu. Nowa strona będzie wyglądała inaczej, bo powstaje u kogoś innego i na czymś innym.
- Nie zabierasz mechaniki. Formularz, galeria i zapisy na termin powstają od zera.
- Adresy podstron najczęściej się zmieniają, więc linki, które ktoś zapisał albo które gdzieś opublikowałeś, przestają prowadzić tam, gdzie prowadziły. Da się to poukładać przy przenosinach, ale trzeba o tym pamiętać.
Przy stronie na własność pytanie o wyprowadzkę w ogóle nie występuje. Gotowe pliki dostajesz razem ze stroną i możesz zanieść je do dowolnego wykonawcy, także wtedy, gdy z tym pierwszym nie chcesz już rozmawiać. Taką zasadę trzymam u siebie: po przekazaniu wszystko jest Twoje, razem z dostępami.
Kiedy kreator to dobry wybór
Kreatory nie są gorszym rozwiązaniem, tylko innym, i są sytuacje, w których to one są rozsądniejszą decyzją. Powiem to samo na rozmowie, zamiast namawiać na budowę strony, która nie ma jeszcze czego robić.
- Testujesz pomysł. Nie wiesz jeszcze, czy usługa się przyjmie, więc chcesz to sprawdzić najmniejszym możliwym kosztem, zanim zamówisz cokolwiek na stałe.
- Robisz coś na chwilę: jedno wydarzenie, sezonową akcję, zapisy, które kończą się za miesiąc. Nie ma powodu budować pod to niczego trwałego.
- To hobby albo projekt poboczny, z którego nie żyjesz i który nikogo nie musi do niczego przekonać.
- Nie masz teraz budżetu i wolisz zacząć od czegokolwiek niż od niczego. To sensowna decyzja, o ile wiesz, że wracasz do tematu, gdy firma stanie na nogi.
- Lubisz to robić i masz na to wieczory. Twój czas jest wtedy realnym kosztem, ale kosztem, który świadomie ponosisz, i to jest uczciwy rachunek.
Jedyna rzecz, o którą bym prosił, nawet jeśli wszystko inne składasz sam w kreatorze: kup domenę osobno i zarejestruj ją na siebie. To drobny wydatek raz w roku, a sprawia, że adres Twojej firmy zostaje Twój niezależnie od tego, co zdecydujesz za dwa lata.
W skrócie
- Kreator stron to narzędzie, w którym składasz stronę sam z gotowych klocków i płacisz stały miesięczny abonament za to, żeby działała.
- Twoje są teksty, zdjęcia i domena, jeśli kupiłeś ją osobno i na siebie. Wygląd i mechanika strony należą do platformy i w niej zostają.
- Gdy przestajesz płacić, strona zwykle przestaje być widoczna. Co dokładnie dzieje się z treścią, opisuje regulamin platformy, więc sprawdź to, zanim będzie potrzebne.
- Przeprowadzka z kreatora nie polega na przenoszeniu strony, tylko na zbudowaniu jej od nowa z tego, co Twoje. Teksty przepisuje się zwykle ręcznie.
- Cennik, limity i zestaw funkcji ustala platforma. Podwyżka albo zmiana zasad jest jej decyzją, a Twój wybór to zapłacić więcej albo się wyprowadzić.
- Strona na własność to gotowe pliki, które zabierasz do dowolnego wykonawcy. Nikt nie może jej wyłączyć, bo nikt poza Tobą nie decyduje, czy ma działać.
- Kreator jest dobrym wyborem, gdy testujesz pomysł, robisz coś na chwilę albo nie masz teraz budżetu. Domenę i tak kup osobno, na siebie.
Pytania poboczne
Kupiłem domenę razem z abonamentem w kreatorze. Mogę ją przenieść?
Najpierw sprawdź w panelu, na kogo jest zarejestrowana: na Ciebie czy na platformę. Jeśli na Ciebie, przeniesienie do innego dostawcy jest zwykłą, przewidzianą operacją i wykonawca poprowadzi Cię przez nią krok po kroku. Jeśli nie na Ciebie albo nie da się tego sprawdzić, zapytaj wprost w pomocy platformy, zanim zaczniesz cokolwiek planować. Ta jedna odpowiedź decyduje o tym, czy w razie przeprowadzki zachowasz swój dotychczasowy adres.
Czy stronę z kreatora da się przenieść jeden do jednego?
Nie, i nikt tego nie robi. Wygląd i mechanika należą do platformy, więc nowa strona powstaje od nowa, na Twoich tekstach i zdjęciach. Brzmi to gorzej, niż wychodzi w praktyce: przy okazji porządkuje się treść, która przez lata rosła kawałkami, i wyrzuca to, czego i tak nikt nie czytał.
Mam stronę w kreatorze, działa i przynosi zapytania. Muszę cokolwiek zmieniać?
Nie. Jeśli robi swoje, to najlepsza możliwa odpowiedź i szkoda pieniędzy na zmianę dla samej zmiany. Zrób tylko dwie rzeczy dla spokoju: upewnij się, że domena jest zarejestrowana na Ciebie, i sprawdź, czy kontakty z formularza da się zapisać do pliku. Wtedy nawet nagła zmiana zasad platformy nie zabierze Ci niczego, czego nie da się odtworzyć.
Jak sprawdzić, czy strona zbudowana przez wykonawcę naprawdę będzie moja?
Zadaj dwa pytania i posłuchaj, jak szybko przychodzi odpowiedź. Pierwsze: czy po zapłacie dostanę pliki strony i dostęp do wszystkich kont, na których ona stoi. Drugie: czy mogę zabrać ją do innego wykonawcy, nie pytając nikogo o zgodę. Uczciwa odpowiedź na oba jest krótka i pada od razu, a wykręcanie się przy którymkolwiek z nich to sygnał, żeby dopytać, zanim zapłacisz.
Przeczytaj też
Wszystkie teksty pisze Mateusz Urbanowicz, który buduje opisywane tu strony i systemy.
Jeśli masz dziś stronę w kreatorze i zastanawiasz się, czy warto ją stamtąd wyprowadzać, najtańszy pierwszy krok jest taki: sprawdź, na kogo zarejestrowana jest domena i czy da się pobrać kontakty z formularza. Te dwie odpowiedzi mówią więcej niż cała reszta rozmowy. A jak wygląda strona na własność, ile kosztuje i co dokładnie dostajesz, opisałem na osobnej podstronie.